Spacer w czasie: 24 godziny w starożytnej Grecji. Jak wyglądało życie w Sparcie?

W Sparcie, moim mieście, od urodzenia moja pielęgniarka nauczyła mnie nie płakać, nie narzekać i jeść bez wymuszania. Nigdy nie bałam się ciemności ani nawet samotności, ale teraz tęsknię za moją młodszą siostrą.

TANCERZ

Timea uprawia dużo sportów, ćwiczy zapasy, dyskowce i rzut oszczepem; uczy się tańczyć i śpiewać, by za kilka lat stać się piękną i silną Spartanką. Dla mnie jest jednak trochę inaczej.

W zeszłym roku właśnie się dowiedziałem siedem lat, musiałem rozstać się z nią i moją rodziną: o Payonomy, przełożony odpowiedzialny za moją edukację, zebrał mnie i moich kolegów, obciął włosy do zera i podzielił nas na firmy, prowadzone przez starszych chłopców, efeb.

ZAWSZE NAGA

Zawsze chodzimy boso i jesteśmy nadzy zarówno kiedy gramy jak i kiedy trenujemy. Prawie nie czytam i nie piszę, muzykę znam wystarczająco dużo, bo w Sparcie liczy się tylko wiedząc, jak być posłusznym przełożonym i dzielnie walczyć: dlatego codziennie każą mi ćwiczyć. Starsi chodzą na nasze ćwiczenia i czasem robią wszystko, abyśmy walczyli, żeby zobaczyć, który z nas jest najbardziej odważny i agresywny…

„Arystodemos!” Cholera, instruktor zdał sobie sprawę, że moja głowa jest w chmurach, teraz będą kłopoty. Bierze mnie za ramię, rzuca na ziemię i długo bije przez jednego z mastigoforoi, czyli tych, których nazywamy „floggerami”.

Nie płaczę, nie narzekam: to kara, na którą zasługuję, wiem. I tak, szczerze mówiąc, już się do tego przyzwyczaiłem.

POLOWANIE NA USZKODZENIA

Za kilka lat będę musiał stawić czoła znacznie trudniejszym testom: znajomy powiedział mi, że aby zostać obywatelem Sparty we wszystkich aspektach, w wieku około 18 lat, efebas musi pokonać krypta. W praktyce są sami przez kilka dni, w polu lub w lesie, uzbrojeni tylko w nóż: mogą wyjść tylko w nocy, jak wilkołaki, polować na niewolników. Twoim zadaniem jest zabicie przynajmniej jednego.

Nie podoba mi się ten pomysł, ale pociesza mnie świadomość, że zanim nadejdzie moja kolej, miną lata.

CZARNY BULON

Gdy tylko chłosta się kończy, wstaję i wznawiam ćwiczenia z mieczem z innymi, aż do zachodu słońca. Przed użyciem mojego singla tunika, staram się oczyścić z kurzu i potu. Nie mogę używać wody ani oleju: są one nam dane tylko w bardzo rzadkie święta.

Nie pociesza mnie pomysł obiadu. Po tylu godzinach ćwiczeń wszyscy jesteśmy głodni, ale jak zwykle serwowany przez nas posiłek jest bardzo skromny: zwykły zły czarny rosół, z bardzo małą ilością mięsa unoszącą się w winie i krwi świni. Burczy mi w brzuchu: mógłbym polować lub kraść, ale jeśli nie chcę znów znaleźć bicza, nie muszę dać się złapać.

ŚPIJ MARTWY

Pochylam się w kierunku polowania, gdy przypominam sobie, co wydarzyło się w drugiej firmie kilka dni temu: chłopiec, który złapał lisa, żeby nie zostać odkrytym, ukrył go pod płaszczem. zaczął się ten, który się uwolnił ugryź go w brzuch i nie oddychał… dopóki nie został rozdarty na strzępy. Na tę myśl mój głód zniknął. Jutro spróbuję ukraść coś z kuchni.

Niestety wracam do akademika: sam zrobiłem słomiany materac, łamiąc własnymi rękami koniec trzcin, które rosły w rzece Eurota. Teraz, gdy jest zima, dodałem też bogów likofony, szczególny rodzaj ostu, który sprawia, że ​​łóżko jest cieplejsze. To nie jest najlepszy komfort, ale jestem tak zmęczona, że ​​kładę się i… zzzz.

Dodaj komentarz