Czas przejścia: 24 godziny na terenie republik morskich. Jak mieszkałeś w Pizie?

W Pizie, w dzielnicy Chinzica, na lewym brzegu Arno, kiedy wychodzę z domu o wpół do szóstej, ludzie już pracują: rzemieślnicy otwierają sklepy, kupcy kierują się nad rzekę, chłopi wyjeżdżają wozami. Obóz; żebracy i kaznodzieje zwracają uwagę przechodniów, kobiety tłoczą się wokół publicznych fontann po wodę.

PISA

Miasto jest bardzo żywe: nic szczególnego się dzisiaj nie dzieje, ale jesteśmy pod koniec XII wieku, a Piza jest jednym z nich. ważne miasto, z dziesięcioma tysiącami mieszkańców, koloniami, przywilejami portowymi i kupcami na wszystkich wybrzeżach Morza Śródziemnego. Jestem dumny, że się tutaj urodziłem!

Dzwony kościoła Santa Cristina przed moim domem zadzwoniły pół godziny temu: nałożyłem krótką szatę na bawełnianą koszulę, płócienne spodnie, a na górze grubsze spodnie. Z butami w ręku wbiegłem po drewnianych schodach prowadzących z pokoi na piętrze do kuchni: moja mama, która już rozpaliła ogień, nalegała, żebym umyła ręce i twarz w zlewie. Dał mi więc dwie kromki czarnego chleba i zostawił mnie do wyjścia: muszę kupić parę zapasowych podeszw, żeby zabrać ze sobą jutro; ale przede wszystkim chcę cieszyć się tym ostatnim dniem w mieście.

CO SZCZĘŚCIE JEŚĆ DO SZKOŁY!

Mam szczęście: mój ojciec jest kupcem, moja rodzina jest bogata, a mieszkamy w trzypiętrowym domu w ładnej okolicy. Umiałem też się uczyć: w wieku 10-12 lat uczęszczałem do katedry w Pizie, potem pracowałem jako uczeń księgowy w magazynie, budynku handlowym, w którym kupcy prowadzą interesy, a księgowi prowadzą księgi rachunkowe. Nie jest to łatwa praca, bo trzeba nauczyć się z niej korzystać. liczydło.

Czy wiesz co to jest? Jest to tablica podzielona na siedem poziomych linii, z których każda przeznaczona jest na monety, liry i ich podwielokrotności oraz służy do wykonywania obliczeń.. Ale nie ma sensu wyjaśniać, jak to działa: mechanizm jest bardzo złożony. To jest bardzo nudne! Więc możesz zrozumieć, jak szczęśliwy jest, że wyjeżdża: teraz, gdy mam 15 lat, mój ojciec, który jest w Afryce Północnej jako celnik, chce, żebym tam dołączył, aby studiował w słynnej arabskiej szkole rachunku różniczkowego.

PORT NA RZECE

Ach, zew wody: spacerując na chybił trafił trafiłem na brzeg rzeki Arno, w miejskim porcie rzecznym, gdzie cumują mniejsze łodzie. „Leonardo!” wita mnie celnik, który zna mojego ojca. Uśmiecham się do niego. Obok niego kupiec negocjuje ceny niektórych towarów, a skrybowie i stewardzi rejestrują ładunki statków na długich listach.

TORTUROWAĆ

Ominąłem drugie śniadanie, o dziewiątej, a do południa jestem bardzo głodny: zatrzymuję się w karczmie na zupę jarzynową ze smalcem i chlebem. Potem idę do sklepu szewskiego. Przebijam się przez alejki, uważając, by nie dopuścić do zawartości nocników, które ludzie opróżnili przez okno, ale kiedy wychodzę na plac, z przerażeniem spotykam się z publicznymi torturami złodzieja. pręgierz, biczowali go i teraz palą mu policzki.

Starając się nie patrzeć, kupuję podeszwy i kiedy słońce zachodzi, wracam do domu. Moja mama przy blasku świec pochyla się nad filcowym płaszczem, który będę nosił podczas podróży: szyje w nim wizerunek St. Kitts, opiekunki przewoźników, podróżników i kupców. Patrzy na mnie i uśmiecha się do mnie ze łzami w oczach. O północy, kiedy mnisi wstają, by bić w dzwony, już śpię spokojnie.

Od XI wieku miasta portowe Wenecja, krok, Genua ORAZ amalfi (oprócz mniejszej Ancony, Gaeta, Noli i Ragusa) dzięki swojemu handlowi stały się szczególnie bogate i ważne. Dziś znamy je pod nazwą Republik Nadmorskich, ale nie nazywano ich tak: to XIX-wieczni historycy określili je jako takie.

4 + 4 PAŃSTWA MIAST ZAWSZE W WYSZUKIWANIU

Co mieli w szczególności w porównaniu z innymi ośrodkami we Włoszech? Po pierwsze, były niezależnymi miastami-państwami, z których każde miało własną walutę akceptowaną w całym basenie Morza Śródziemnego, własną flotę i własne prawa morskie, konsulów i magazynów (magazyny i pomieszczenia handlowe) w portach śródziemnomorskich i w obcych miastach.

Miały one ogromne znaczenie w średniowieczu, gdyż swoimi statkami przewoziły z odległych krajów Afryki Wschodniej i Północnej drogocenne towary, wcześniej niedostępne, takie jak przyprawy, perfumy i tekstylia, a na wybrzeżach włoskich zaopatrywały się wojska chrześcijańskie Krucjaty na Ziemi Mikołaju. Ale nigdy nie dogadywali się zbyt dobrze i często ścierali się ze względów ekonomicznych.

Dodaj komentarz