Dlaczego bardziej cierpimy z powodu zimna i upału, jeśli jest wilgoć?

jeśli w zimną pogodę wilgoć jest dodawana – albo wręcz przeciwnie, jesteśmy uciskani przez klimat mokre ciepło, zwykle bardziej cierpimy zarówno z powodu zimna, jak i upału. wilgotność powietrze faktycznie interweniuje w mechanizmy, dzięki którym ciało wymienia ciepło z otoczeniem.

Jeśli jest zimno, ciało nie musi obniż temperaturę aby utrzymać go na stałym poziomie wokół 36,5°C i dlatego nie wytwarza potu. Jednak w tej sytuacji wilgoć tworzy bardzo cienką zasłonę na skórze, która parując, usuwa ciepło z ciała, co powoduje jego ochłodzenie.

Dlatego zimą, jeśli w powietrzu jest wilgoć, wydaje nam się, że stać się zimniejszym niż to, co faktycznie mówi termometr.

A Z CIEPŁEM?

Jednak latem, kiedy znajdujemy się w wilgotnej strefie upałów, zachodzi zjawisko odwrotne: organizm wytwarza pot, który poprzez parowanie obniża temperaturę ciała. Ale jak powietrze już jest bogaty w wodę, ponieważ wilgotność jest wysoka, pot odparowuje mniej wydajnie, temperatura ciała głośniej i dlatego bardziej cierpimy z powodu upału.

Oczywiście doznania zimna lub ciepła zależą również od czynników subiektywnych, takich jak rozmiar. lub zwyczaj noszenia mniej lub bardziej ciężkich ubrań. Więc to normalne, że kiedy jest nam zimno, jeden z naszych małżonków mówi nam, że nie jest mu zimno. I wzajemnie!

Dodaj komentarz