Greta Thunberg, ostatni strajk szkolny

„251 tydzień strajku szkolnego. Dziś kończę maturę, co oznacza, że ​​nie będę mogła już iść na strajk szkolny dla klimatu. Dla mnie to ostatni strajk szkolny, więc chyba muszę coś napisać w tym dniu». Tym wpisem na Instagramie Greta Thunberg ogłosiła, że ​​jako studentka nie będzie już uczestniczyć w piątkowym strajku.

Greta zaczęła protestować na pogodę NIEw sierpniu 2018 r. Miał 15 lat i przed rozpoczęciem szkoły przez trzy tygodnie codziennie siedziała samotnie przed szwedzkim parlamentem wzywając polityków do pilnych działań w sprawie kryzysu klimatycznego.

Wkrótce do strajku przyłączyli się kolejni studenci, a we wrześniu Greta wraz z grupą aktywistów stworzyła hashtag #PiątkiZaPrzyszłość, zapraszając innych młodych ludzi do przyłączenia się do nich.

Dziewczyna nie miała pojęcia, do czego doprowadzi jej cichy protest ogólnoświatowy ruch, do którego przyłączyłyby się miliony młodych ludzi w prawie każdym kraju na ziemi. Jego akcja wywołała międzynarodowy alarm, a studenci z całego świata jednoczyli się, by protestować przed budynkami instytucji.

W zeszłym tygodniu, 9 czerwca, Greta po raz ostatni strajkowała. Nie dlatego, że przestał być działaczem na rzecz planety, ale dlatego, że skończył studia. Zaznaczenie dnia w mediach społecznościowych, Greta napisała długi post, w którym wyjaśnia, że ​​będzie kontynuować swoją walkę, ale już nie jako studentka.

Jej post na Instagramie mówi:

„Kiedy strajkowałem w 2018 roku, nigdy nie spodziewałem się, że do czegoś to doprowadzi. Po codziennym strajku przez trzy tygodnie, byliśmy małą grupą dzieci, które postanowiły strajkować w każdy piątek.

„Wiele się zmieniło od czasu, gdy zaczynaliśmy, ale wciąż mamy wiele do zrobienia. Wciąż idziemy w złym kierunku. Zapewne wielu z nas, absolwentów szkół wyższych, zastanawia się teraz, w jaką przyszłość wchodzimy, nawet jeśli to nie my spowodowaliśmy ten kryzys.

„My, którzy możemy mówić, mamy taki obowiązek. Aby wszystko zmienić, potrzebujemy wszystkich. Nadal będę protestować w piątki, chociaż formalnie rzecz biorąc, nie jest to „strajk szkolny”. Po prostu nie pozostaje nam nic innego, jak zrobić wszystko, co w naszej mocy. Bitwa właśnie się rozpoczęła”.